10 UCZUĆ EMIGRACJI

 

UCZUCIA – w/g WKP to stan psychiczny dotyczący strefy afektywnej życia, wyrażającej ustosunkowanie się człowieka do określonych zdarzeń, ludzi i innych elementów otaczającego świata.(…) Uczucia stanowią interpretację emocji, dokonywaną na podstawie zakodowanych w pamięci człowieka wzorów kulturowych i doświadczeń oraz podyktowanej nimi oceny sytuacji.

 

Emigracja. Decyzja podjęta przez wielu z nas. Czasami na krótki okres, czasami na całe życie.  A tym wszystkim osobom towarzyszą uczucia. Te dobre i te złe.

 

Oto moje 10 uczuć emigracji.

  1. Obawa. Bez tego nikt nie wyjeżdża za granicę. Nie wierzę, że jest ktoś kto wyjechał pewny siebie. Przed wyjazdem przez głowę przechodził tysiące myśli: Czy sobie poradzę w nowej sytuacji? Jak poradzę sobie z barierą językową. Czy odnajdę się w obcym kraju?
  2. Zagubienie. Uczucie to dotyczy głównie osób, które dopiero co wyjechały do NOWEGO kraju. Zagubienie, które spowodowane jest wieloma czynnikami. Blokada językowa jest najczęstszym czynnikiem zagubienia. Problem pojawia się kiedy musisz udać się lub zadzwonić do szwedzkiego urzędu, wynająć mieszkanie, rozpocząć naukę czy znaleźć pracę (zakładając, że przyjeżdżasz w ciemno).
  3. Zachwyt. Po przyjeździe  następuje zachłyśnięcie się dosłownie wszystkim. Krajobrazem z czerwonymi domkami w tle, klimatem sielskiego życia, uśmiechniętymi ludźmi, którzy mówią ci „HEJ” przechodząc obok ciebie czy wyjątkowymi produktami w sklepie jak  cynamonowe bułeczki czy kiszony śledź ( nigdy się nie odważyłam  go zjeść :p) albo tym, że prawie na każdym podwórku powiewa szwedzka flaga przez cały rok. Czemu w Polsce tak nie ma ?
  4. Nadzieja . Nadzieja na lepsze życie. Na życie spokojniejsze niż na ulicach warszawskiego „mordoru”. Nadzieja na spełnienie marzeń, na które w Polsce nigdy nie było czasu. Nadzieja na rodzinę.  To tu zaczęłam realizować swoje marzenia. W Polsce pozostawały jedynie marzyłam. Tu los podarował nam cudownego synka. Tu też pasja staje się też moją pracą. „Po godzinach” realizuję się jako fotograf. To coś co powoduje motyle w brzuchu od rana. Tak mogę! Właśnie w Szwecji mogą się spełniać. Mogę być żoną, mamą i fotografką. Jest we mnie głęboka nadzieja na lepsze i szczęśliwsze życie.
  5. Radość.  Radość z poznania wielu fajnych ludzi. Z nowych możliwości i perspektyw. Radość z osób/ Polaków,  którzy swoją postawą dają dobry przykład.  Którzy opowiadają o kulturze, wyjątkowych miejscach i o swoim życiu w Szwecji. Z pewnością o nich przeczytacie w osobnym poście, gdyż to są naprawdę wyjątkowe osoby.
  6. Zaskoczenie.  Po kilku latach życia zaczynam zaskakiwać się ideami  jakie są w głowach niektórych ludzi, czy partii. Jestem Polką i siłą rzeczy wzoruję się na polskich stereotypach. I co się okazuje,  że Szwedzi mają pomysł wprowadzenia w życie bezpłciowość, że w przedszkolakach, w którym jeszcze pół roku temu uczyły same Szwedki dziś jest już kilku „nauczycieli” mówiących gorzej niż ja po szwedzku ( wybaczcie dla mnie to bez znaczenia czy to nauczyciel, zastępca czy kursant). Jeśli mają styczność z moim dzieckiem i „uczą” go szwedzkiego, nie będąc w stanie poprawnie złożyć zdania. ( Piszę tu o swoim przykładzie). Rozumiem, że brakuje pielęgniarek, nauczycieli w Szwecji ale jakim kosztem?
  7. Rozczarowanie. Ściśle powiązane z zaskoczeniem.  Tu nie wszystko jest kolorowo. I pewnie zaraz znajdą się osoby mówiące  ” to wracaj do Polski”. No nie ! Bo żyje nam się tu lepiej ale mam też prawo wyrażać swoje zdanie bez względu czy jestem w Polsce, Szwecji czy Afryce. Rozczarowanie do Polaków, którzy są dla siebie jak wilk!  Rozczarowanie Szwedów do Polaków, którzy tu ciężko pracują. Rozczarowanie do lekarzy, którzy nawet nie badają dziecka z 40 stopniową gorączką przepisując jedynie Alvedon.
  8. Duma. Duma, że jestem Polką. Nie mówię o naszej ówczesnej polityce! W ogóle nie mówię o polityce. Nie zagłębiam się o Polakach za granicą,  bo już kiedyś o tym pisałam.  Mówię o historii i tradycjach i patriotyzmie. Żyjąc tu i wychowując synka staramy się mówić więcej o tradycjach, czytamy więcej polskiej wspaniałej literatury (nawet dla dzieci) i kontynuować polskie zwyczaje zaczerpnięte z rodzinnego domu. Bo choćbym przeżyła w Szwecji całe życie zawsze w sercu  będę Polką, taką jaką nauczyli mnie rodzice. Pracowitą, ambitną i dobrą. I te wartości będę przekazywać swoim dzieciom.
  9. Samotność. Nieunikniona. Po kilku latach dopadła mnie samotność. I chodź jestem szczęśliwą żoną i najszczęśliwszą mamą 2- latka, to zaczyna mi doskwierać samotność. I to dziwne, bo te uczucie dopiero teraz zaczyna odczuwać. Po ponad 3 latach życia. Widocznie w życiu na obczyźnie przechodzi się przez kolejne etapy emocji i uczuć.
  10. Tęsknota. Jest i ona. Przychodzi taki czas, że tęsknisz za rodziną i przyjaciółmi. Nie możesz wsiąść w samochód i pojechać te 100 km do rodziców, czy wyskoczyć na weekend. Starasz się wyjeżdżać jak najczęściej do Polski o ile praca, szkoła, przedszkole to ci umożliwiają , ale to i tak zawsze jest za mało. Ale tęsknota nie ogranicza się do rodziny i bliskich. To tęsknota za drobnymi rzeczami jak pierogi, barszcz czerwony czy polski twarożek ze szczypiorkiem :).

 

Każdy z nas doświadcza uczuć. Czasami mówimy o nich otwarcie, czasami staramy się ukryć. Ale to nasze wybory i decyzje, które otoczone ideami, pozwalają, że żyjemy pełni nadziei. Nie zawsze musimy być nudni i ponurzy ale zawsze bądźmy sobą.

4 myśli na temat “10 UCZUĆ EMIGRACJI

  1. Bardzo fajny post 🙂 Mysle, ze wszedzie mozna spelniac marzenia ale trzeba miec mozliwosci 🙂 A Szwecja tez mi je dala. przez 25 låt w Polsce nie bylam w stanie spelnic najnajnajmniejszego marzenia. Te wszystkie uczucia o ktorych piszesz, u mnie Ciagle sie przestaja ale i w polsce byly te same uczucia gdyz bylam tam zdana sama na siebie z malym dzieckiem, a do szwecji przyjechalam jak do Domu mimo, ze to tylko emigracja. Pozdrawiam serdecznie Karola

    Ps. jesli chcesz poczytac o podobnych przemysleniach emigracyjnych i wielu wielu fajnych innych tematach to Zapraszam do mojej Zolzy co tez na emigracji tyle ze UK 🙂
    http://www.zpamietnikazolzy.co.uk

    1. Dziękuję za komentarz. I życzę ci samych sukcesów na emigracji. Dużo ciepłych pozdrowień. Zajrzę z pewnością na twoją stronę 🙂

  2. Oj podzielam zdanie, różne emocje nam towarzyszą, każdy jest inny i inaczej odbiera otaczający go świat . Jednak decydując się na emigrację nikt z nas nie przewidzi że tak skrajne uczucia będą rywalizować. Z jednej strony lepsze życie, spokojniejsze, bez stresu z lepszą perspektywą przyszłości, z drugiej zaś tęsknota za bliskimi, za „tymi małymi rzeczami”, no i zawsze będziesz emigrantem „tym gorszym”. Mimo i tych gorszych emocji wybieram życie tutaj, bo jest mi tu dobrze.

Dodaj komentarz