JEDNO SŁOWO A UNOSI CIĘ PONAD ZIEMIĘ

Siedzę w pokoju z książką w ręku ciesząc się chwilą spokoju. Maksymilianek jest moją największą radością i szczęściem, ale delektuję się każdą chwilą kiedy śpi jakby ta chwila była na wagę złota. Pomiędzy sprzątaniem, gotowaniem, prasowaniem i nauką jeśli mogę znaleźć chwilę na kilka stron książki czuję się jakbym wyjechała na tydzień na Bali :).

Ale szybciej wracam niż to zaplanowałam bo nagle słyszę otwierające się drzwi od jego pokoju. Wydaje jakieś jęki ( coś tam mruczy po swojemu) ale idzie. Idzie zaspany zdziwiony, że nie stoję jeszcze przy nim 🙂
Ale to ja nie wytrzymałam, podeszłam do niego. On stoi ciągnąc za sobą ze trzy koce.
Nagle patrzy na mnie z niedowierzaniem i mówi „MAMA”. Głośno i wyraźnie.
TAK, TO PIERWSZY RAZ. 🙂
Pamiętam kiedy pierwszy raz podniósł główkę, kiedy wodził wzrokiem za mną, kiedy zaczął raczkować i kiedy pierwszy raz wstał. Pamiętam jego pierwszy świadomy uśmiech i jego pierwszy kroczek. Tak się wtedy cieszyliśmy z Łukaszem…Łzy spływały nam po policzkach.
Pamiętam to wszystko ale kiedy matka usłyszy wołanie swojego skarba to chce ci się po prostu ryczeć.
Nawet nie wiem do czego to porównać. To tak jakby ktoś podał ci Raj na dłoni. Albo jakby ciepło przepełnione miłością oblało twoje serce.
Widzicie? Skomplikowane trochę skojarzenie ale to jest prawda. Chwila nie do opisania.
Cieszysz się każdą chwilą, każdym gestem i postępem swojego aniołka ale chwila kiedy słyszysz pierwszy raz „mama” unosi cię ponad ziemię.
Jestem kimś wyjątkowym dla niego. To cudowne uczucie…

 

Dodaj komentarz