MAKSYMILIANEK I JEGO 6 MIESIĘCY

Mama Maksia…

Jak to dumnie brzmi…

Z chwilą kiedy się narodził mój aniołek w moim sercu narodziła się duma. Duma z tego , że jest… Ten  najwspanialszy, najpiękniejszy, najukochańszy i jedyny w swoim rodzaju- synuś mamusi i tatusia 🙂

27 lutego  Maksymilianek skończy 6 miesięcy. Nie wierzę jak to szybko zleciało!

Ten moment…  nasze pierwsze spotkanie, dotyk jego malusich rączek i nóżek, jego pierwszy płacz, zostanie w mojej pamięci do końca życia. To jak się rozwija , jak z dnia na dzień robi kolejne  postępy, czymś nowym nas zaskakuje, to są najpiękniejsze dni jakie przyszło nam przeżyć . Jest wyjątkowy, najwspanialszy prezent dany od losu, nasz mały kochany synek.  I te uczucie kiedy stajesz się kimś wyjątkowym i najważniejszym dla tej małej istotki.

Zanim przyzwyczaiłam się do nowej roli minęło chyba  3 miesiące, a później zadawałam sobie pytanie kiedy to zleciało. Teraz mija 6 miesięcy, a ja nie mogę uwierzyć,  że to już tyle.

Kocham na niego patrzeć jak z czystą ciekawością poznaje świat. Kocham kiedy się śmieje i kiedy gaworzy, kiedy  chlapie nóżkami w wannie kiedy przez sen nieudolnie poszukuje cycusia.

Kiedy śpi nie mogę przestać  patrzeć się na niego.

 

Więź jaka stworzyła się między nami z dniem kiedy przyszedł na świat, jest tak silna i wielka, że nie można jej opowiedzieć, trzeba po prostu zostać matką żeby to zrozumieć.

Miłość tak  ogromna i pełna odwagi z którą nic nie może konkurować.

Miłość i troska

Co dzień zbierają się obawy o jego zdrowie, rozwój czy przyszłość. Ale to raczej już nigdy nie minie, bo w końcu każda matka martwi się o swoje dziecko. Chcę być dla niego najlepszą matką pod słońcem.

Pragnę uwieczniać z nim  każdą chwilę, ma już tuzin zdjęć i filmików 🙂

Pięknie jest patrzeć jak nawiązuje się przyjaźń między Maksymiliankiem a naszą staficzką Amber.

Z resztą Amber od pierwszych dni zachowuje się jak druga matka. Czuwa przy jego łóżeczku, chodzi za nami krok w krok.  Liże go i przynosi mu swoje  zabawki, A kiedy wraca ze spaceru,  leci pierwsze do pokoju sprawdzić czy jesteśmy.  Ten pies naprawdę jest wyjątkowy.

 

Maksymilian i jego przyjaciel

Czy zastanawiam się, kim zostanie w przyszłości? Jak ułoży sobie życie? Z Bożą łaską  chciałabym mu towarzyszyć  jak najdłużej w jego wędrówce przez życie.  Niech będzie kim tylko zapragnie,  jeśli tylko będzie szczęśliwy a ja będę jego wsparciem.

Przed nami kolejne piękne chwile:  kiedy zacznie siadać, raczkować, chodzić,  kiedy powie pierwszy raz MAMO, czekam na te momenty z wielką radością.

A póki co… tulę go w ramionach. Kołyszę do snu, śpiewam kołysanki .

.Już nie mam idealnie wysprzątanego mieszkania i poskładanych  ciuchów w szafie. Makijaż ,? Jaki makijaż dobrze jest jak mam czas głowę umyć J. I choć  czasami głodna,  zmęczona i niewyspana, jestem najszczęśliwszą   żoną i matką   wspaniałego mężczyzny i cudownego chłopca.

Jeśli miałabym w kilku słowach podsumować ten okres, to brzmiałby on tak:

Najpiękniejsze pół roku przez całe moje trzydziesto kilku letnie życie , ale i okres totalnych zmian w  głowie w  nawykach w naszym domu i rodzinie.

2 myśli na temat “MAKSYMILIANEK I JEGO 6 MIESIĘCY

  1. Najcudowniejsze jest mieć takiego małego człowieka w domu.
    Zastanawiasz się kiedy zleciało te pół roku, ani się obejrzysz jak 18tke będziesz wyprawiała 😀 Pewnie wydaje ci się to głupie, dla mnie tez tak było póki starszaki miałam małe 😉 Tak więc tulaj, kołysz, poznawaj z nim świat na nowo. Bo dziecko otwiera oczy na wiele nowych doznań 🙂

  2. Proste bicie na miesnie klatki piersiowej sprawiaj w biurowca, na delikatnym podlozu. Rozpocznij na posadzce i wyprostuj plecy. Nogi zegnij w kolanach. Unies dlonie nad osobe, wówczas w zywym tempie rozkladaj ramiona na brzegi. Potrafisz takze skladac i wygladzac ramiona naprzemiennie.

Dodaj komentarz