CZAS PODSUMOWANIA MINIONEGO ROKU

 I miną nam 2016 rok. Najważniejszym momentem tego roku były narodziny synka.

Dla mnie rok ten był wyjątkowy ale i pełen strachu i niepewności.

W Sylwestrową  noc 2015/16 oznajmiłam mojemu poślubionemu, że zostanie tatą. Dziś, Maksiu jest już z nami. Cała ciąża była pełna obaw i strachu. Najpierw upadek ze schodów w drugim miesiącu ciąży później  złe samopoczucie i skurcze w czerwcu, dwa miesiące przed rozwiązaniem. Chwile, które oblewały nas strachem. Ale wszystko dobrze się skończyło. Maksymilianek urodził się zdrowy i choć był malutki bardzo szybko przybierał na wadze, jest teraz 4 miesięcznym silnym, zdrowym i pogodnym niemowlaczkiem.

Rok ten był też bardzo ważny dla naszego małżeństwa. Dojrzeliśmy do roli rodziców, Maksymilianek połączył nas jeszcze silniejszą więzią i mimo, że mamy niewiele, mamy siebie, kochamy się, cieszymy się swoją obecnością, wspieramy się i szanujemy. Choć z dala od rodziny, mamy siebie i to jest dla nas najważniejsze. Czasami było ciężko i nie zawsze kolorowo, jednak z chwil takich potrafiliśmy wyciągać wnioski i iść z podniesioną głową dalej.

Rok 2016 należy do udanych jak dla mnie i wierzę, że 2017 będzie jeszcze lepszy. Już niebawem wracamy do Szwecji tam naszym najważniejszym celem jest przede wszystkim nauka języka. Wierzę też mocno, że plany i cele jakie postawiliśmy przed sobą na nowy rok będziemy realizować i spełniać zgodnie z założeniem.

Co do postanowień noworocznych mogę dorzucić? Postanawiam być jeszcze bardziej szczęśliwa, jeszcze mocniej kochać i jeszcze silniej pracować i urzeczywistniać swoje marzenia.

Dodaj komentarz